letras.top
a b c d e f g h i j k l m n o p q r s t u v w x y z 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 #

letra de moje rymy - sadli

Loading...

[zwrotka 1]
wychowany na pierwszych slumsach, na rrx składankach
do dziś pamiętam pierwsze tagi na przystankach
chcesz ze mną w szrankach stanąć, nie dajesz rady
jestem pewien, wydajesz płyty, bo masz układy
twoje nakłady, teledyski – wszystko lipa
wskoczy za tobą w ogień niejedna trzynastoletnia c-p-
ekipa, twoje chłopaki i gówniarze w ciuchach fussa a ja się staram całe życie iść drogą chrystusa pana
padasz przede mną na kolana
liżesz mi dupę, prosisz bym został aż do rana
i poszła fama, sadli, twój przyjaciel
a ja się śmieję, na ten cały polski burdel
patrze, rap burdel, total burdel, popowy burdel
immortal sadli, w jednej ręce zduszę kurwę
viva, mtv, brawo, popcorn, wszędzie hity
wszędzie hip hop wioska, na kasę chwyty
(chwyty, chwyty, chwyty, chwyty)
na kasę..
na kasę
[zwrotka 2]
nie jestem bogiеm, wasz idol też nie był bogiem
od kiеdy to bogowie skaczą naćpani z okien?
zabijam wzrokiem takich jak on
słaba psychika, rymy bez sensu, gdzie tu logika
paktofonika, ulotka, fotka, plotka, przyjedź do
spodka
zobaczysz gnojów naćpanych – chcą wejść do środka
parodia, i że niby ciemno, niby jasno
leci muza przez miasto oni nie zasną
a ja wam powiem – to miasto nigdy nie będzie wasze
po moim trupie, dla nich już jesteś judaszem
to miasto należy tylko, do ludzi z familoków
spod kopalnianych, brudnych śląskich, zarzyganych bloków
tam gdzie hałdy, gdzie w wielu sercach klubowe barwy
zaciągnij się prochem pogardy
twardy jak beton, mocny jak afgan, ja nerwy zszargam
wszystkim chujowym mc’s nowy track nagram
bez przerwy, bez chwil wytchnienia, bez pierdolenia
rezerwy moich słów usłyszysz na dowidzenia
bez przebaczenia dla gnojów pokroju mezo/lajner
eldo, jeden osiem coś tam kurwa, parter
chuja warte teksty, wzorce z zachodu
takie polskie kurwy puszczające się za młodu
te gural, przyjedź do żywca, spotkasz górali
zobaczymy kto więcej flaszek bimbru obali
na wolnym powali cię każdy z moich ziombli
jeszcze zobaczysz, niejeden w ciebie wreszcie zwątpi
ty zwykły kundel, a ja – pitbull terrier
nie masz pomysłu, a chcesz być kurwa dj premier
twoje nazwisko w encyklopedii muzycznej
a mojego nie ma nawet w książce telefonicznej
i w końcu twoja pierdolona płyta kontra moja
ty sprzedasz więcej, ale to ja zrobiłem z ciebie gnoja
(gnoja, gnoja, taa, ja)
[interludium(?)]
nadchodzę.. nadchodzę.. ee..

[zwrotka 3]
nadchodzę jak [?], burza jak zniszczenie
patrzę na ciebie, ty opróżniasz swe kieszenie
jedno moje spojrzenie – padasz, wszystko stracone
te rymy jak kamienie w policyjną sukę wymierzone
przepierdolone, na 10 płyt jedna w porządku
ja się wkurwiam bo jestem z rapem od początku
jak tylko rapowe bomby zaczęły wybuchać
dzisiaj chujnia, ja nie potrafię tego słuchać
rap burdel, total burdel, popowy burdel
jeszcze raz na moment podkład urwę
słyszysz te kurwę, mówi o swoich płytach “białe kruki”
taki jak on mógłby nakładać ślepe psy na suki
do puty, dopóki stąpasz po mojej ziemii
ty dla mnie ruskiem, ja partyzantem wolnej przestrzeni
czy to się zmieni? popatrz ile we mnie złości
wiem tylko jedno – mam rymy w pełnej gotowości

[cuty]
moje rymy, sadli
[?]
moje rymy, sadli
[?] prosto w oczy
co najważniejsze, to wszystko to co jest w czasie
[?]
moje rymy-
moje rymy, sadli
[?] prosto w oczy
co najważniejsze, to wszystko to co jest w czasie
[outro]
yo, i’mma lay the law with a.k.’s or metaphors
make way for the ghetto roar, these days i set it off
y’all hardcore, that’s why i batter you all
shatter they jaw, batter the core to make a fad ???
terror squad to my death, tombstone on my chest

letras aleatórias

MAIS ACESSADOS

Loading...