letras.top
a b c d e f g h i j k l m n o p q r s t u v w x y z 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 #

letra de pato hemingway & skato hemingway - legendarny afrojax

Loading...

[zwrotka 1]
moi mama i tata raczej nie czują dumy
widząc co wyrosło z dziurawej gumy
degrengolada gorzka, 100 % kakao
dostałem pierdolca – lublin warsaw parano
miligramów tu 100, a tam 40
i nic mi się już nie roi i nie śni
alcatraz – z robaków najnędzniejszy
wiem, że na końcu życia stworzę sracz mahal
że jest się pośmiewiskiem, czasem trudno zauważyć
ja to wiem, zanim się komuś śmiech zamarzy
jestem szybszy niż myśl, zwłaszcza moja własna
hehe i szczam na pomnik małego powstańca
bo chcę być konfidentem, zdrajcą, pedofilem
ciapatym kozojebcą, parchatym żydem
możecie mnie zajebać i tyle na temat
ból ludzi nieznanych to ból, którego nie ma
bij i śmiej się, o mocny, że harcuje we mgle
że nie ogarniam rzeczywistości, choć może to ona mnie
albo pluj radośnie, masz dużo śliny
jeszcze zliżesz rzeżączkę z chuja psa swojej dziewczyny

[refren]
legendarny afrojax, afrojax
powiedz, powiedz, jak to jest, jak to jest?
oceniam na oko i powiem na ucho
w gaciach twardo, w sercu pusto, a pod czaszką krucho

[zwrotka2]
2016 – co miałem wtedy?
miałem być martwy, od tamtej pory działam na kredyt
bóg wyciągnął do mnie dłonie na zgodę – przyjąłem
a teraz kopię go w jaja i rzygam mu w brodę
boże w chuj idź, dalej unikam l-stra
co z ciebie za stwórca?
wówczas zazdrościł bym sobie z dziś
dziś zazdroszczę sobie z wówczas
mam co zawsze chciałem mieć, a co zdobyć trudno
i mam nadal się za gówno, bo mam nadbagaż
mam na video krainę wzwodu
mam świadomość, że nic to nie powie nikomu
mam nie pamiętać, a mam we łbie wciąż wesoły szczebiot:
jesteś opentan, jesteś pojebion
mam ochot znów wyrzucić wszystkich z domu – dobranoc
potem siąść nago, dokończyć co się nie udało
na razie mam w backlogu wiele, zero czasu, niską odp-rność
więc mam dla was cwele anarcho p-rno
miałem nie żyć, a żyć muszę, to się chuje wyrzygam
kawał skurwysyna, lecz to nie moja wina
aha i zajebałem młotkiem pięciolatka
to też nie moja wina, gdzie była jego matka?

[refren]

[zwrotka3]
miałaś już raka, teraz masz mnie, co gorsze powiedz?
wypłyńmy na frank ocean życia, w tę noc we dwoje
spotkajmy się w pizzeri ciao a tutti, mała
ciao a tutti, znaczy wszyscy wypierdalać
zjedzmy sm-tne myśli o śmierci z ich kaloriami
chcesz poczuć smak umami? oto kutas z jajami
sprawdź, czy się zmieszczą
nie bądź kurwa jak z bajki, z bajki ano-reksio
mów do mnie, literatura piękna, kształt chmur
jakie brać narkotyki, nie o kafelkach
zawrzyjmy rozejm, a może przyjaźń, to chyba wyjdzie
prawdziwych przyjaciół poznaje się w piździe
nie odlecimy nigdzie stąd o jednym skrzydle
zaopiekuj się mną, paliatywnie
nie będzie feng shui, nie będzie hygge
będzie taki chuj i problemy przedziwne
będę ostro marszczył swoje instrumenta
nie bądźcie bezpieczni, poeta pamięta
możecie go zabić, narodzi się nowy
spisany będzie bełkot pierdolony
pato hemingway i skato hemingway, afrojax
powiedz jak to jest?
horrendalna sraka leży mi na głowie
boję się coś z tym zrobić i pewnie nic nie zrobię
czy wyjechałbym do kenii, czy wyjechał bym do togo
nic się nie zmieni, pierdzę srogo
a śpiewam o tym niczym skrzypce paganiniego
i co z tego?

letras aleatórias

MAIS ACESSADOS

Loading...