letras.top
a b c d e f g h i j k l m n o p q r s t u v w x y z 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 #

letra de dla tych co nie mogą - kosiec

Loading...

[intro]
yeah
yeah, yeah, aj
yeah, yeah, aj
w pln-ach, jenach albo i euro

[hook]
krzyżuje palce gdy daje słowo
spełniam marzenia tych, którzy już nie mogą
choć złapałem kilka chwil, które wypadały mi każdą nocą
znowu wieczorami wchodzę w błoto
krzyżuje palce gdy daje słowo
spełniam marzenia tych, którzy już nie mogą
choć złapałem kilka chwil, które wypadały mi każdą nocą mordo
znowu wieczorami wchodzę w błoto

[verse 1]
niedługo pod nogami limuzyna
nie mam głowy na karku, bo czeka mnie gilotyna
kocham rodzinę, niepodobnie, nie w superlatywach
bo znam koleżanki twojej matki
kolegów syna – ave kasyna
dziele się sianem
może kiedyś dzięki temu mnie zaproszą na szame
studiuję muzykę za oceanem
mam kilka nowości za barem
daje takie barsy, kiedy byłem w wawie niejeden robił się blady ziom
niejeden robił się blady (niejeden się robił blady)
w studiu zostają ofiary (w studiu zostają ofiary)
wpajam w pale, nie opary (w pale nie opary)
kiedy mówią mi, że nie dam rady
mam więc w sobie dużo pewno
może zarobię w złotówkach, jenach albo też euro
mi tam kurwa wszystko jedno
co mnie kusi, gotówka mnie dusi
choć podoba gucci się, to robię to, bo kocham nucić
[hook]
krzyżuje palce gdy daje słowo
spełniam marzenia tych, którzy już nie mogą
choć złapałem kilka chwil, które wypadały mi każdą nocą
znowu wieczorami wchodzę w błoto
krzyżuje palce gdy daje słowo
spełniam marzenia tych, którzy już nie mogą
choć złapałem kilka chwil, które wypadały mi każdą nocą mordo
znowu wieczorami wchodzę w błoto

[bridge]
przypominam mate, mówi z angielskiego mathemo
może nie będę tego tłumaczył, bo tłumaczę już
kiedy to pisałem – w sumie zdałem sobie sprawę
też nie jestem motherf-cker, wolę pić herbatę w zaciszu

[verse 2]
ale szanuję michała
gdyby nie on polska byłaby ciągle zamurowana
mordo skupiam się na rapie, no i kilku innych planach
będę jak dolce gabbana, by nawet kurwa rihanna pokochała mnie
ludzie poznają na chama mnie
moi znajomi niczym harambe, agresywni jak go-go-goryle
moi znajomi są w barach, kościołach i google też
moi znajomi na barach – jak taran
bo biorą preselekcje mojego towaru
nie rzucam ziołem, a sprzedaję bilety do torwaru
chcesz dzieła sztuki to mnie namaluj
choć póki co wolę być low, a nie na haju wciąż

letras aleatórias

MAIS ACESSADOS

Loading...