letra de berlin - janowicki rolnik games
[zwrotka 1]
kolejny etap trasy, zapinam pasy
pędzę po niemieckich autostradach, ile fabryka dała
lecz muszę uważać, żeby nie wylądować na drzewie
żeby potem zjeść w pysznym daniu bakłażana
po kilku godzinach jazdy docieram do berlina
parkuje bentleya pod jednym z berlińskich hoteli
po odebraniu kluczy, wejściu do pokoju
otworzyłem okno i ustawiłem grzejnik na 3
po kąpieli wziąłem z torby mp3-ójke
ubrałem dres i poszedłem biegać, po drodze kupiłem napój fuze tea
żeby napić się trochę, nie jestem kaktusеm bo nie gromadzę wody w sobie
[refren]
berlin, bеrlin, największe miasto
berlin, berlin, w herbie czarny niedźwiedź
berlin, berlin, miasto muzeów
berlin, berlin, gdzie życie tętni nocą
[zwrotka 2]
zadzwoniła do mnie na messenger przyjaciółka
rozmowa była długa, miała błyszczyk na ustach
rozmawialiśmy o kulinarnych gustach
istna inspiracji rozpusta, potem wyszedłem z hotelu
pojechałem bentleyem do centrum miasta
na wcześniej wspomniany obiad z bakłażana
potem zabrałem się za zwiedzanie miasta, pierwsze poszedłem zobaczyć bramę brandenburską
następnie gmach parlamentu rzeszy
oddałem hołd minutą ciszy przy pomniku pomordowanych żydów
w planie zwiedzania pojawiła się też katedra berlińska
postanowiłem chwilę odpocząć na placu poczdamskim
w berlińskim stanie umysłu
mleko spada głęboko, podobnie jak mój kwiat w drodze powrotnej
do hotelu narzekam na korki, nie mogę znieść korków
muszę to jednak pokochać, myśląc cały czas w głowie o podróży
[refren]
berlin, berlin, największe miasto
berlin, berlin, w herbie czarny niedźwiedź
berlin, berlin, miasto muzeów
berlin, berlin, gdzie życie tętni nocą
[zwrotka 3]
moje życie jest częściowo zdefiniowane
myślę o miłości kiedy jestem w stanie habibi
serce bije szybko, staję się wtedy słodki jak pluszowy miś
w biznesie pomysłowy jak dobromiś, czas już czas by wybić się prosto z szalonych lochów rapu na salony
mój k-mpel oskar ma serce boksera, to dopiero początek myślenie o ciągłej na ringu wojnie
niesamowite, pewne siebie ruchy, ciosy ostre aż palą się żywym ogniem buty
zapinam pasy, wbijam lokalizacje w google mapy
mam już plan całej trasy, w drodze mijam góry i lasy
nadeszły czasy w mojej głowie, że już nie zniosę ciemności
potrzebuje światłości
ja i mój bentley jesteśmy jak bracia, bo cały czas nierozłączni
wyjechałem w trasę, aby zażyć odskoczni od codzienności (bang)
letras aleatórias
- letra de hope it wasnt offensive - verbal technician
- letra de pojebany stan - gothboybby
- letra de vvs* - 65goonz
- letra de drown in your sleep - rodry
- letra de wreck me - asa martin
- letra de trevor 4 heisman - t-money
- letra de empty lot in new orleans, pt. 2 - sonny falls
- letra de the luxury of breathing - red dragon cartel
- letra de i suck at everything - notokghost
- letra de i'm alone - 鈴木亜美 (ami suzuki)