letra de mięso - rastek
[zwrotka 1: rastek]
nocą nie mogę spać, myśli wchodzą do głowy
czuję od środka żar, gdy zamykam oczy
ile straconych szans, dusza rany nosi
pustka parzy, mrozi, ty wiesz o co chodzi
wiele bratku przeszliśmy tej drogi
pod górkę non stop a nie żadne schody
tu klimat jest wrogi dla wszystkich judaszy
tu każdy coś kmini, bo ciężkie są czasy
wielkie miasto nie jedno pożera
pamiętaj ostatnia umiera nadzieja
nie mieliśmy nic, tylko imię i słowo
nie można żyć bardziej hip-hopowo
razem z załogą na tym łez padole
zawszę się podzielę i bratu pomogę
każdy ma swój cyrk i swoje małpy
własne demony, każdy bólem się karmi
każdy z moich kojotów nie pierdoli się w tańcu
grubo albo wcale, jak ten husarz szarżuj
tak się tańczy, tak się kaszle
szybko się nie skończy to jest pewne i straszne
[zwrotka 2: jezior trch]
witamy na tarcho, tutaj z rastkiem więź bratnią
nawiązujemy po dziś, gramy wam uliczny hardcorе
każdy dzień tu zagadką, kogo znowu zwinęli
chłopak legalną wypłatę marną miał, więc towar dzielił
dziеci nadziei, talenty z bloku
nie każdy kwiat rozkwita, na drodze jest wiele pokus
mackami jak octopus, ściąga, kusi do złego
upadali najtwardsi, każdy boi się czegoś
nie ma bardziej strasznego, nic tu od samotności
kiedy odeszłaś mamo w serduchu mam parę gwoździ wbite
życie bez litości potraktuje cię z czasem
uczucie umarło, gdzieś straciłem zasięg
nie wszystko tu ma sens, sens to nie jest wszystko
kiedy ktoś nagle odchodzi, a miał pozostać blisko
w moment prysło światełko w tunelu
tu jestem razem z tobą, razem dojdziemy do celu
[zwrotka 3: duch_404]
pobudka piąta, drzwi znowu wypierdolą
patrz jak ambitnie wjeżdżam, jak chcą to niech się podszkolą
bo samo życie mi pisze słowa w kajet
najgorzej jak ktoś bliski nagle to bity frajer
wbijam kutasa w niego, razem z kotwicą
nie idzie się na randkę z dziwką bo jest ladacznicą
dalej z ulicą i rozkręcam swój biznes
pozwoli sytuacja jak sąsiedzi zamkną pizdę
ostatni gwizdek, żeby zająć się rapem
jak nie wyjdzie to trudno, inny mam też swój patent
jaram herbatę, tekst piszę lekką ręką
żeby sądy jak ja, wzięły wszystko na miękko
wciąż trzymam tempo, bo dalej co chcę nie mam
obrotny żniwo zbiera, wariacik to nie jest ściema
gorący temat, ode mnie dobra rada
nie przyznajesz, odmawiasz, wyjaśnień nic nie składasz
letras aleatórias
- letra de wdyw - o0o
- letra de save your tears - jade bird
- letra de i know paradise (愛のパラダイス) - the platters
- letra de bas yunhi - schehzad mughal
- letra de john hardy (tradition masters version) - lead belly
- letra de gera gera po (version française) - alice rabes & syrano
- letra de up! - fickle friends
- letra de she don't really know - quando rondo
- letra de пеплом (ashes) - наше последнее лето (npleto)
- letra de atmosphere - exqsme