letras.top
a b c d e f g h i j k l m n o p q r s t u v w x y z 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 #

letra de sajgon - machmat

Loading...

[zwrotka 1: machmat]
ale dziwne czasy nadeszły
dobro zostało w czasie przeszłym
do robienia złego jestem pierwszy
kto mnie za to rozgrzeszy, kto jeszcze w coś wierzy
kto jeszcze w coś wierzy
ginęli dla władzy od mieczy
dzisiaj władza wbija nóż w plecy
trochę mnie to już męczy
nie wychodzę z nory, bo za dużo się dzieje
jak wyjdę, to tylko z jedynym pierścieniem
nawet przy swoich potrafię być cieniem
głowa może być najgorszym więzieniem
tu nie pomoże prison break
sp-cer do lasu, ani malinowy szejk
life is hard, ale to po prostu sajgon
ile trzеba lansu, żeby zgadzało się saldo
nie chcę awansu, jestеm zmęczony walką
szukam balansu, jestem jak qui-gon
nasza codzienność to morderczy maraton
bratobójczy ogień był zawsze na on
marzymy o życiu jak benjamin b-tton
ale guzik nas to obchodzi
sporo narzekamy, choć jesteśmy młodzi
patrzę na to wszystko z łodzi
to raczej tratwa, na ścianie plakat
ma przypominać, żeby tych dziur nie łatać
nie mam już nikogo, prócz brata
ziomków nie ma, bo wolą latać
pompują bicki, jarają szyszki
obmyślają plan, jak robić większe zyski
nie robią kroku naprzód, bo too risky
trochę blokuje ich ta butelka whisky
ich wizja od dawna zatruta
do celu po trupach, nie w białych butach
odkąd zaczął się wuhan
głowy szyte na drutach
nikt na zimne nie dmucha
ta planeta zbyt krucha
[bridge: machmat]
sam na wyspie, wokół morze łez
kiedy śpię, w głowie gra mi jazz
otwieram oczy, widzę bs
wszędzie wojny, jakby to był cs
czekam na twój dm
wyślij mi coś ciekawego, nie kolejny mem
wyślij mi emoji, a nie xd
koniec gry, słyszę gwizdek

[zwrotka 2: machmat]
nie wiem kiedy znowu cię spotkam
muszę się z dna wydostać
tyle przeszkód, ja temu nie sprostam
ciągle ktoś się lampi
chowam się za dnia jak wampir
żelazo, ostrzy żelazo
niewiele ostrych mieczy zostało
sporo tępych noży poszło na dno
teraz stoję tu dumny jak mando
pamiętaj, że nic się nie stało
nic się nie stało
twoim wrogiem zawsze był drugi człowiek
kiedy już odejdę, wrócę po ciebie jak joe black
wrócę po ciebie jak joe black, joe black
to może tylko sen
nie życzenie śmierci jak many men
może życie będzie kiedyś prostsze
zadawane ciosy nie będą śmiercionośne
jak sectumsempra
musimy się do kupy zebrać
zobacz co się dzieje na tym globie
system nas pożre, strafi, zatańczy na grobie
masz być czujny, nie wchodź im w drogę
gdy próbują robić statement
chciałem być dobrym bruce’em wayne’em
przez nich jestem jak patrick bateman
[outro: machmat]
ciągła harówka
ktoś mnie po ramieniu klepie
w głowie gaśnie żarówka
czuję otępienie, naciąga ciężarówka
twarz uderza o ziemię
tu nie pomoże kroplówka, dusza zmienia otoczenie
monitor zaczął krzyczeć
ja zacząłem widzieć, zobaczymy się w niebie
mam taką nadzieję

letras aleatórias

MAIS ACESSADOS

Loading...