letra de ostrzeżenie - korekcja linii
[intro]
aa
raz, raz
skaczę po ścianach
próbuję zgubić moje cienie
aa
yhm, tak
[zwrotka 1]
żebym nie musiał nic nikomu udowadniać
wersy to terapia
tu od dawna chcę studiować
polskie gwiazdy rapowania
i wyplemić wszystko, co mnie do nich upodabnia
stare baby jedzą zęby w tramach
składy, ciągle palą skręty w bramach
ja się opierdalam, mam wieczny szabas
ale nie chcesz mnie poznać, to odmęty, stara
między kajtkiem a super capem
gremem, ja cię, weźcie, zmówcie pacierz
od paru miesięcy czułem się wypruty w chuj
może mnie poruszy to, co kruszę w łapie
z ucieczek zrobiłem nawyk, tu mnie macie
uciekam gdzie zamiast pracy mam długie kace
bo lubię na sen wypić
lubię czasem
zamiast kichać dobrem, pluję kwasem
odwiedzam paryż
w pojedynkę
nocne mary chciały mnie zabić, to nie wyjdzie
wyśmiewam wzrokiem te naloty jak karaluch
ciężka lekcja, to korekcja, daj nam salut (oo)
(daj nam salut)
(ta, hm, oo)
(oo, oo, oo, oo)
[refren 1]
ostrzeżenie, skaczę po ścianach
próbuję zgubić moje cienie
słyszę cię obok jednocześnie
jakby z dala lub na kasecie
brzydkie skojarzenie budzi panorama
choć na końcu świata noc jest taka ładna, przecież (oh)
[refren 1]
ostrzeżenie, skaczę po ścianach
próbuję zgubić moje cienie
słyszę cię obok jednocześnie
jakby z dala lub na kasecie
brzydkie skojarzenie budzi panorama
choć na końcu świata noc jest taka ładna, przecież (oh)
[po refrenie 1]
(obiecałeś mi)
(obiecałeś mi)
(obiecałeś mi…)
(obiecałeś mi… oh)
[zwrotka 2]
patrzyłeś na mnie jak na kiepa, że mnie zgasić byle ręka może (heh, ta)
patrz, ja dalej chodzę
może trochę rozjebany tak jak buty na mej nodze
musiałem odciąć od siebie tępe fiuty na mej drodze
może mógłbym to uczcić jak kubuś ładną zorzę, ale to nie potrwa wiecznie
moje głupki znają prozę życia
pić jak być człowiekiem
to nie zwyczaj
to już nawyk jak być jak fokus, magik, rah
chciałbym włączyć rap, poczuć ciary
otwórz okno i porzuć plany na dziś
zostańmy sami, tylko ty i ja, i beat
jak zwykle ja i david larry, zwykle ja i ali g
pogadajmy już nieważne o czym, możesz skruszyć nawet
(pogadajmy)
chcę zobaczyć trochę duszy w tym
(powiedz, co cię jara?)
chcę zobaczyć trochę duszy w tym
chcę zobaczyć trochę
ah, ah
(obiecałeś mi)
obiecałeś mi, ah
[refren 2]
ostrzeżenie, skaczę po ścianach
próbuję zgubić moje cienie
słyszę cię obok jednocześnie
jakby z dala lub na kasecie
brzydkie skojarzenie budzi panorama
choć na końcu świata noc jest taka ładna, przecież
[refren 2]
ostrzeżenie, skaczę po ścianach
próbuję zgubić moje cienie
słyszę cię obok jednocześnie
jakby z dala lub na kasecie
brzydkie skojarzenie budzi panorama
choć na końcu świata noc jest taka ładna, przecież
[po refrenie 2]
noc jest taka ładna, oh
[zwrotka 3]
znalazłem lek na leszczy
patrzę w l-stro jak
kto jest najlepszy?
kręta szczęścia droga [?] z tobą piękne wersy
gdy się wzmaga, nie ma groza, że po deszczu tęczy
ale jest, widziałem ją, w okolicy świąt
gdy zeszkliły mi się oczy, znowu pokochałem własny kąt
sesje rapu, w mieście chachów, gdzie się roi od cwaniaków
wycwaniłem się na tyle, by na chwilę gubić fatum (oh)
[refren 2]
ostrzeżenie, skaczę po ścianach
próbuję zgubić moje cienie
słyszę cię obok jednocześnie
jakby z dala lub na kasecie
brzydkie skojarzenie budzi panorama
choć na końcu świata noc jest taka ładna, przecież
[po refrenie 3]
(a obiecałeś mi…)
(a przecież)
(przecież obiecałeś mi, oh)
ta, raz, raz
jeszcze nie koniec, oh, oh
oh, oh
[zwrotka 4]
latam w kurwę luźno, mógłbyś myśleć, że mam luzik
choć poranne stresy ciągle budzą mnie jak budzik
żmije syczą mi przed uchem, coś, że się lubimy, znam to
nie poświęcę chwili więcej takim sybilantom
siedziałem w swojej głowie, aż się wpierdoliłem w bagno
teraz żyję jak ktoś, kto był, lecz go nie ma, czyli fantom
ah, czyli fantom
[przejście]
(chodzi ulicami miasta)
(może znajdzie chwilę super capa)
(może znajdziesz chwilę nam)
(ah, ah, ah, ah)
[zwrotka 5]
znalazłem lek na leszczy
proszę o brawa, piękne
nie mam grubej skóry, módl się, bym w złych słowach znalazł lekcję
nakarmił nimi serce, wkurwił i wrócił po więcej
nie [?] tej głowie jak lauryn hill miseducated, oh
napar z rana
skręca mi kichy, kiedy wstaję
długie sekundy, kiedy słyszę ostrzeżenie, alert, przypomnienie
wciąż sobą kalam ziemię
wciąż jestem capem, muszę
grać według zasad, nie oszukam świata
przecież próbowałem
ah
a co mam powiedzieć?
że nienawidzę ludzi jak wkurwiony emo dzieciak?
że nienawidzę muzy, która gra na ich imprezach?
ale to oni są szczęśliwi, także co to zmienia?
ostrzeżenie, skaczę po ścianach
od lat nie wiem, co to relaks
[refren 2]
ostrzeżenie, skaczę po ścianach
próbuję zgubić moje cienie
słyszę cię obok jednocześnie
jakby z dala lub na kasecie
brzydkie skojarzenie budzi panorama
choć na końcu świata noc jest taka ładna, przecież
[refren 2]
ostrzeżenie, skaczę po ścianach
próbuję zgubić moje cienie
słyszę cię obok jednocześnie
jakby z dala lub na kasecie
brzydkie skojarzenie budzi panorama
choć na końcu świata noc jest taka ładna, przecież
[outro]
oh
letras aleatórias
- letra de so excited - c trip a
- letra de te penso ancora - rocco hunt
- letra de quem é* (prévia) - derek
- letra de all booties matter (remix) - ferrari simmons
- letra de rock billy boogie - vazelina bilopphøggers
- letra de me fue inútil quererte - leo herrera
- letra de go go - gnabilane
- letra de больше (prod. by sayfear) - sayfear
- letra de misja - sinderr
- letra de if it's wrong, it's real - in/humanity