letras.top
a b c d e f g h i j k l m n o p q r s t u v w x y z 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 #

chudy chłopak - kali x magiera

Loading...

[refren]
chudy chłopak stoi sam na ulicy stoi sam
na ulicy stoi sam na ulicy stoi sam na ulicy sam
chudy chłopak stoi sam na ulicy stoi sam
na ulicy stoi sam na ulicy stoi sam na ulicy sam

[zwrotka 1]
deszczu strugi przemoczyły baggy jeansy
może to były słone łzy mojej matki
a pioruny zagłuszyły bólu krzyki
ja nie chcę żyć tak jak oni, nie chcę być tak jak oni
bo mam w sercu marzenia górnolotne jak boeing
mam te kamienie w kieszeniach, niechaj poniesie mnie chodnik
gdzie ta hajsu pakamera, wszędzie wejdę jak szkodnik
a nadzieja nie umiera, tak po za tym nic nie mam
blizny, życie sprawia ból
urodziłbym się jeszcze raz gdybym tylko mógł
żeby mama była sobą, a tata był obok
żeby tylko był, dał mi poprowadzić nowy wóz
wolałbym nie mieć komputera, by ich tylko nie rozdzielać
jestem taki mały, ale muszę być jak zuch
zacinam się jak telewizor, czuję się jak duch
czemu takie liche ciało dał mi dobry bóg?
czemu, powiedz? wolę nic nie mówić
kiedyś znajdę przyjaciela w kartce
i ze łzami w oczach jej wszystko opowiem
ciągle budzą mnie koszmary
nocne mary, szatan sie dobijał
ale czuwał anioł stróż, dał mi poczuć, że przełamię lód
przyjdzie dzień, gdy przełamie lód
stanie za mną lud
póki co, stoję tutaj sam, chudy chłopak

[refren]
chudy chłopak stoi sam na ulicy stoi sam
na ulicy stoi sam na ulicy stoi sam na ulicy sam
chudy chłopak stoi sam na ulicy stoi sam
na ulicy stoi sam na ulicy stoi sam na ulicy sam

[zwrotka 2]
ej, co ty o mnie wiesz?
nasłuchałeś się numerów, minęła cię treść
pamiętam jak pizgało zimą, gdy zjebał się piec
kiedy grzał mnie pies, jak musiałem kombinować, żeby mieć co jeść
moje życie to nie roztańczony la la land
goryczy smak w ryju zatuszował skręt
ciągle czuję lęk, ale ona jak cudowny lek dziś, gdzieś tam jest
a ja eklektycznie egzystencję kleję
idę tam, gdzie mnie wywieje, tam gdzie rap dj-e
tam, gdzie mrok, złodzieje
nie dla mnie domek, prędzej kojo i dołek
stoję za mikrofonem i się boję ci pokazać co mam w środku
bo ulica zjada słabych w zarodku
stoję sam z reklamówką na zarobku
i patrzę na twoją torebkę, myślę jak ją rozkuć
potem skuć się jointem i zacząć od początku
obudzić się samotnie i znów czekać do piątku
a wokół tylu ziomków, każdy mówi:
dawaj kali, zróbmy rozkurw
potem mundurowy, weź mnie kurwo tylko rozkuj
mam przyszłość na włosku, mam przyszłość na wosku
kiedyś docenię oldschool, jak klocki z dzieciństwa

[refren]
chudy chłopak stoi sam na ulicy stoi sam
na ulicy stoi sam na ulicy stoi sam na ulicy sam
chudy chłopak stoi sam na ulicy stoi sam
na ulicy stoi sam na ulicy stoi sam na ulicy sam